Brak miejsca wcale nie musi być wymówką do tego, by porzucić marzenie o pomidorach z własnego warzywnika. Nasłoneczniony balkon aż prosi się o donice z sadzonkami. Jeśli balkon zapełniliście kwiatami, oprócz podłogi i doniczek na parapecie, do zagospodarowania jest jeszcze ściana. Na ścianie możecie powiesić pojemnik, w którym umieścicie sadzonkę. Do tego dobry domowy nawóz do pomidorów, dużo światła i zbiory macie gwarantowane.

Na czym polega uprawa pomidorów do góry nogami?

Do wyboru macie specjalistyczne, ogrodowe worki czy doniczki wiszące, ale wykorzystać możecie również umyte i osuszone, odpowiednio szerokie butelki o pojemności 5-10 l (np. po wodzie źródlanej) lub plastikowe wiaderka, które wytrzymają obciążenie 3-4 kg. Możecie też wykorzystać do tego doniczkę, w której dnie wcześniej wytniecie odpowiednio szeroki otwór i dziurki na sznurek do zawieszenia.

Jak zrobić własną doniczkę do uprawy pomidorów do góry nogami? Spróbujcie z butelką. Najpierw pomalujcie ją na biało i odczekajcie, aż całkiem wyschnie. Biały kolor będzie odbijać światło, dzięki czemu rośliny się nie oparzą i nie ugotują. Wciąż jednak będzie im ciepło.

  1. Wytnijcie w dnie butelki otwór, przez który przejdzie sadzonka. Powinna przejść, ale jednocześnie nie wypadać.
  2. Przygotujcie uchwyt do zawieszenia. Przewierćcie rozgrzanym gwoździem 2 dziurki po przeciwległych, przy szyjce butelki lub u jej nasady (gdzie plastik jest grubszy). Przełóżcie przez nią mocny sznurek lub kawałek agrowłókniny i zwiążcie. 
  3. Z agrowłókniny wytnijcie koło większe niż średnica otworu. Zróbcie w niej nacięcie od środka do brzegu koła. 
  4. Wyjmijcie roślinę z doniczki i wsuńcie na nią krążek, umieśćcie go przy samej ziemi. 
  5. Obróćcie butelkę na bok.
  6. Chwyćcie delikatnie roślinę, by między palcami mieć główny pęd pomidorów. Przełóżcie ją przez wycięte dno butelki. 
  7. Obróćcie butelkę do góry dnem. Agrowłóknina powinna przykrywać cały otwór butelki, a roślina nie powinna wypadać przez szyjkę butelki. Dla pewności uszczelnijcie ją, np. gąbką. 
  8. Jeśli korzeniom brakuje ziemi, dodajcie jej. Podłoże powinno przykryć całą bryłę korzeniową. 
  9. Zawieście pojemnik w docelowym, nasłonecznionym miejscu. 

Podlejcie średnią ilością wody. Nadmiar wycieknie dołem - nie musicie się dzięki temu martwić, że przelejecie pomidory. 

Jakie zalety ma hodowla pomidorów do góry nogami?

Unikacie w ten sposób ryzyka przelania, a woda trafia do środka - bez ryzyka, że zalejecie też owoce czy liście. Hodując pomidory „na opak”, unikacie szkodników - szczególnie ślimaków i chrząszczy. Z mszycami da sobie radę nawóz czosnkowy. 

Zadbajcie o to, by każda sadzonka miała maksymalnie 2 główne, najsilniejsze i najbardziej wydajne pędy. Reszta będzie marnotrawić energię rośliny, która powinna koncentrować się na owocowaniu. Posadzone pomidory, niezależnie czy standardowo, czy na opak, trzeba też ogławiać - wycinać szczyty głównych pędów, dzięki czemu roślina skoncentruje się na wydawaniu owoców, zamiast rozrastaniu się na wysokość i szerokość. Z tego powodu usuwajcie też koniecznie liście najbliżej podłoża. Dzięki temu roślina otrzyma też jeszcze więcej wymaganego słońca. 

W uprawie pomidorów „do góry nogami” najlepiej sprawdzają się pomidory, które są lekkie i niewielkich rozmiarów - nie ryzykujecie tym samym, że sadzonka się oberwie. Bawole serce się nie nadaje, ale pomidory koktajlowe, np. odmiana koralik, mandat, maskotka czy wydajna bajaja w zupełności się nadadzą. Z 1 sadzonki odmiany bajaja uzyskacie do 600-700 sztuk owoców w sezonie.  

Domowy nawóz do pomidorów z liści laurowych

Przy uprawie pomidorów do góry nogami korzenie są odsłonięte. Warto więc o nie zadbać i je wzmocnić specjalnym nawozem. Mocny system korzeniowy sprawi, że cała roślina będzie mocniejsza, co jest szczególnie ważne przy hodowli pomidorów na opak. Domowy nawóz do pomidorów z liści laurowych ożywi też przywiędnięte krzaczki z wiotkimi liśćmi. Gdy pomidory więdną, oznacza to zwykle, że są przelane. Przed podlaniem odżywką trzeba więc odczekać, aż ziemia przeschnie. Ryzyko gnicia korzeni przy uprawie do góry nogami jest mniejsze (mają wolny dostęp do świeżego powietrza i szybciej schną), ale stojąca w środku woda może prowadzić do rozwoju chorób grzybowych rośliny. 

Obierzcie 2 jajka na twardo i wrzućcie do kielicha blendera skorupki wraz z 10 liśćmi laurowymi. Zmiksujcie na proszek. Dodajcie do mieszanki 2 l ciepłej, przegotowanej wody i zmiksujcie ponownie. Odłóżcie na 12 godzin, po upływie tego czasu przecedźcie i wlejcie jeszcze 1 litr wody. Odżywkę przechowujcie w dużej butelce lub słoju - wyjdzie ok. 3 l nawozu. 

Domowy nawóz do pomidorów ze skorupek i liści laurowych to koncentrat, który trzeba rozcieńczyć. Stosujcie 1 szklankę na 5 l wody.